Wystawa KILKA WESTCHNIEŃ - Art in House, Centrum Olimpijskie, Warszawa

Wystawa KILKA WESTCHNIEŃ - Art in House, Centrum Olimpijskie, Warszawa

W lipcu 2026 roku miałam przyjemność uczestniczyć w wystawie zbiorowej „Kilka westchnień”, zorganizowanej przez Art in House w Galerii (-1) Centrum Olimpijskiego w Warszawie. Razem z Kamilą Cellary i Natalią Fundowicz stworzyłyśmy ekspozycję, która opowiadała o trzech odmiennych językach malarskich połączonych wspólną intuicją i wrażliwością.

 

Już sam wernisaż okazał się wydarzeniem, które na długo pozostanie w naszej pamięci. Galeria wypełniła się po brzegi – przez cały wieczór odwiedzały nas dziesiątki miłośników sztuki, kolekcjonerów, przyjaciół i osób, które po raz pierwszy zetknęły się z naszą twórczością. Rozmowy trwały do późnych godzin, a atmosfera była pełna życzliwości, wzruszeń i autentycznego zainteresowania sztuką. Dla artysty nie ma nic cenniejszego niż możliwość spotkania z odbiorcą twarzą w twarz i usłyszenia, jakie emocje wywołują jego obrazy.

 

Szczególnym elementem wystawy było również wydanie katalogu, który dokumentuje prezentowane prace oraz przedstawia sylwetki wszystkich trzech artystek. Powstanie publikacji sprawiło, że wystawa zyskała trwały ślad – nie tylko jako wydarzenie, ale również jako zapis spotkania trzech różnych wrażliwości malarskich.

Najważniejszym momentem całej ekspozycji była jednak premiera wspólnego obrazu „Jej się to wszystko śni”. To dzieło narodziło się z pomysłu, który pojawił się wiele miesięcy wcześniej i wymagał od każdej z nas ogromnego zaufania. Najpierw każda artystka stworzyła własny, ukończony obraz. Następnie wszystkie płótna zostały pocięte na fragmenty i ponownie zszyte w jedną kompozycję. W tym procesie świadomie zrezygnowałyśmy z indywidualnego autorstwa na rzecz wspólnego języka malarskiego.

 

 

Każda z nas ryzykowała utratę własnej pracy. Każda oddała część siebie, nie wiedząc do końca, jaki będzie efekt końcowy. To właśnie zaufanie stało się fundamentem tego projektu. Powstał obraz, którego żadna z nas nie mogłaby stworzyć samodzielnie – opowieść o kobiecej współpracy, odwadze i przekonaniu, że wspólne tworzenie może prowadzić do czegoś większego niż suma indywidualnych działań.

Jej się to wszystko śni” zostało po raz pierwszy zaprezentowane właśnie podczas wystawy „Kilka westchnień”. Premierowy pokaz był dla nas niezwykle emocjonalnym momentem. Przez wiele miesięcy obraz istniał jedynie w naszej wyobraźni i pracowniach. Dopiero w przestrzeni galerii, w obecności publiczności, historia tego projektu została domknięta.

Wystawa „Kilka westchnień” była dla mnie czymś więcej niż prezentacją nowych obrazów. Stała się doświadczeniem spotkania – z publicznością, z dwiema wspaniałymi artystkami oraz z ideą, że sztuka może być przestrzenią dialogu, zaufania i współtworzenia. Jestem ogromnie wdzięczna Galerii Art in House za stworzenie miejsca, w którym ta historia mogła wybrzmieć po raz pierwszy.